Nabieramy kolorów!

Przez tydzień miałem mało czasu na podtrzymywanie internetowej komunikacji: jak się pojawiał internet to zaraz znikał prąd, a jak był prąd to internet się nie spieszył, albo był przez chwilę szybki po czym znikał, co jest jeszcze gorsze niż jak go w ogóle nie ma. Uznałem, że nie będę się denerwował tym, to po prostu znak, że wszystko musi poczekać i wszystko się samo dobrze ułoży. Teraz gdy chcę Wam streścić to co się działo przez cały tydzień podróży po Indiach …