Jogini śmiechu spotykają mistrzów z Indii

Codziennie dzieją się cuda. Tylko nie zawsze je zauważamy. Będąc w Indiach, mamy ułatwione zadanie podziwiania życia. Właśnie przez stolik przy którym siedzę w restauracji w Hampi przemaszerowała małpa, całkiem spokojnym krokiem tak jakby dobrze wiedziała gdzie idzie. Nie wiem skąd się wzięła, grunt, że spokojnie wyminęła mój komputer, aparat i herbatę nic nie zabierając. Ale nie o małpie chcę Wam pisać, tylko o cudach, które się dzieją odkąd w dzień kosmicznej kumulacji energii – święto Mahasziwatri dołączyła do nas …