Kosmiczne przyspieszenie czyli tydzień z jogą śmiechu

Kiedyś myślałem, że uda mi się każdy z prowadzonych przez mnie warsztatów opisać na tej stronie, zamieścić zdjęcie ze wszystkimi uśmiechami, zebrać jakieś dwie czy trzy anegdoty… Teraz widzę, że to bardzo trudne, bo tych warsztatów mam tyle, że sam ledwo nadążam za tym co robię, a jak dopiero mieliby nadążać miłośnicy i miłośniczki jogi śmiechu czytujący mojego bloga? Szczególnie gdy dochodzi do kosmicznego przyspieszenia takiego jak w tym tygodniu? Ale ktoś już kiedyś powiedział: bądźmy realistami i spróbujmy …

Joga śmiechu w Muzeum Sztuki

Pewnego czerwcowego dnia zadzwonił do mnie telefon. Muzeum Sztuki  w Łodzi proponuje mi zajęcia jogi śmiechu. Świetnie, świetnie, hej! Super miejsce, ależ tak bardzo chcę! Ale termin niedobry –  będę wtedy na wakacjach zagranicą, nie da się tak tydzień wcześniej lub tydzień później? Nie da się. Zrobiło mi się smutno, ale tylko na chwilę. Nagle przyszło mi rozwiązanie: może Jacek poprowadzi? Jacek brał udział w kilku moich warsztatach w Łodzi i świetnie czuł jogę śmiechu, …

Mój dziadek też się śmieje ze mną

Dla mnie niedzielny warsztat jogi śmiechu w Łodzi to absolutna magia. Oprócz przyjaciół obecnych i tych z dawnych lat, siostry, mamy w sesji wziął udział mój dziadek! Naprawdę trudno mi jeszcze to uwierzyć. Przez długi czas uważałem go za bardzo gniewnego człowieka i nie potrafiłbym wyobrazić sobie go rozpromienionego na moim warsztacie. Ale to się stało: dziadek się zmienia, jest teraz naprawdę pogodnym człowiekiem i tak jest naprawdę super. Tak się cudownie odnajdywał i śmiał, jestem tak wdzięczny za to co …

A tak się śmialiśmy w Południku Zero!

Gościłem już z jogą śmiechu w parkach, studiach jogi, centrach społecznych, szkołach, firmach, przestrzeniach tańca, a nawet więzieniu, postanowiłem spróbować śmiechu w kawiarni w Warszawie, która organizuje spotkania z podróżnikami. Choć byłem w Indiach i Meksyku, za wielkiego podróżnika się nie uważam, chyba, że przyjąć skalę kilometrową, bo długość równika wyjeździłem przez kilka lat koleją między Warszawą a Łodzią. Poczułem jednak, że mam trochę ciekawych rzeczy do opowiedzenia o Indiach, szczególnie o moich wizytach w klubach śmiechu. Pokazałem na zdjęciach, jak …