Trzech króli – niech się święci światło Wschodu w nas!

Mam taką właściwość, którą nazywam naturalną oryginalnością. Polega ona na tym, że w normalny i bezwysiłkowy sposób zazwyczaj myślę i odczuwam inaczej niż większość. Czasami potrafi to być piękne i niebywale kreatywne i wzbogacające dla innych. Czasami bywa niełatwe, bo nie mogę zrozumieć wyborów większości. Ale joga śmiechu dała mi wielką łatwość by podejść i do tej specyficznej właściwości z miłością i humorem. I dlatego dziś chciałbym docenić tak nietypowe , świeże i dziwnie upstrzone w środku tygodnia święto jakim …

A tak się śmialiśmy w Południku Zero!

Gościłem już z jogą śmiechu w parkach, studiach jogi, centrach społecznych, szkołach, firmach, przestrzeniach tańca, a nawet więzieniu, postanowiłem spróbować śmiechu w kawiarni w Warszawie, która organizuje spotkania z podróżnikami. Choć byłem w Indiach i Meksyku, za wielkiego podróżnika się nie uważam, chyba, że przyjąć skalę kilometrową, bo długość równika wyjeździłem przez kilka lat koleją między Warszawą a Łodzią. Poczułem jednak, że mam trochę ciekawych rzeczy do opowiedzenia o Indiach, szczególnie o moich wizytach w klubach śmiechu. Pokazałem na zdjęciach, jak …