Śmiejąc się przy śniadaniu

“Polacy co roku wydają około 40 miliardów złotych na alkohol, kolejne 20 miliardów na papierosy plus 240 milionów na antydepresanty” – czytam i nawet nie próbuję sprawdzać, ile na narkotyki. “To wszystko przecież by poprawić sobie nastrój” – dociera do mnie. “Ach gdyby tak taką choćby maleńką cząsteczkę tego strumienia obfitości przekierować na treningi śmiechu…”- rozmarzam się i śmieję się z siebie, że myślę o pieniądzach. Takie przekierowanie środków może kiedyś w przyszłości nastąpi. A może nie nastąpi. Nie chcę o tym …

A tak się śmialiśmy w Południku Zero!

Gościłem już z jogą śmiechu w parkach, studiach jogi, centrach społecznych, szkołach, firmach, przestrzeniach tańca, a nawet więzieniu, postanowiłem spróbować śmiechu w kawiarni w Warszawie, która organizuje spotkania z podróżnikami. Choć byłem w Indiach i Meksyku, za wielkiego podróżnika się nie uważam, chyba, że przyjąć skalę kilometrową, bo długość równika wyjeździłem przez kilka lat koleją między Warszawą a Łodzią. Poczułem jednak, że mam trochę ciekawych rzeczy do opowiedzenia o Indiach, szczególnie o moich wizytach w klubach śmiechu. Pokazałem na zdjęciach, jak …

Pudło ze śmiechem

Więzienie było dla mnie abstrakcją. Rzeczywistością znaną z książek, filmów i opowieści. Gdy stanąłem pod bramą, poczułem się jak bohater opowieści Kafki: wielki, wysoki mur i żelazne wrota, nie wiadomo czy je otworzą, a już na pewno co tam będzie. Ludzie co stali przed nią napawali mnie grozą, postura ciała pierwotnych form człowiekowatych, do tego jeszcze faceci z tatuażami wokół oczu, co świadczyło, że nieraz gościli wewnątrz. Teraz niby spokojnie słuchali ostrych odmian …