Uczyłem jogi śmiechu na północy Norwegii!

Zanim zostaliśmy wszyscy “uziemieni” i “udomowieni” za sprawą epidemii koronawirusa, trafił mi się bardzo piękny wyjazd łączący przyjemne z pożytecznym: pojechałem prowadzić kurs instruktorski jogi śmiechu na wyspie Senja w okolicach Tromso w północnej Norwegii, na kole podbiegunowym. Miałem też przyjemność poprowadzenia zajęcia z dziećmi w norweskiej szkole w ramach popołudniowych zajęć, które prowadzą w ramach wolontariatu rodzice dzieci. Od 2013 roku szkolę instruktorów jogi śmiechu, a od 2018 także w trybie indywidualnym. Bardzo cenię …

Rewolucje szczęścia: o szczęściu zawsze warto rozmawiać!

Z radością przekazuję Wam do obejrzenia moją rozmowę z Martyną Świtkowską , psychologiem szczęscia i od niedawna również joginką śmiechu :). Opowiadam w jej cyklu rozmów z interesującymi goścmi pod hasłem (R)Ewolucje Szczęścia również o tym, jak to jest gdy czuję, że to jest TO i co robię codziennie by podnieść się jeszcze bardziej na duchu by móc tym łatwiej podnosić innych. Dziękuję, Martyna Tobie za zaproszenie, mądre pytania i super przyjemną atmosferę! Film jest dostępny pod linkiem tutaj, serdecznie polecam:

Śmiej się razem z naszą rodziną! Nowy filmik

Dziś uruchamiamy nowy cykl inspiracji do praktyki jogi śmiechu – obecnej już w 106 krajach unikalnej metody budowania radości i optymizmu. Esencją jogi śmiechu jest codzienna, regularna praktyka do której nie potrzeba wiele, poza gotowością do śmiechu i doświadczenia czegoś nowego. Szczególnie osoby nowe zachęcamy do udziału w warsztatach jogi śmiechu, a także zapoznania się z książką „Joga śmiechu. Droga do radości” (autor Piotr Bielski), dzięki której możecie zrozumieć w pełni na czym to polega i o co w tym …

Operacja Maroko. Piotr w programie „Akcja Wakacje” TVP!

Wyobraźcie sobie, że już dawno temu zaplanowałem, że w pierwszy tydzień lipca nic a nic nie robię tylko odpoczywam. Może nie leżę do góry plackiem, bo to mnie średnio kręci, ale poświęcam się jakiejś innej aktywności pozwalającej oderwać się od jogi śmiechu, ciągłych telefonów i maili. Chciałem, żeby to był taki czas dla mnie na naładowanie baterii. Dogadałem sprawę z Anetą i moja dzielna i dobrze mnie rozumiejąca żona zgodziła się przez tydzień zaopiekować się córką. Zacząłem rozważać różne …