Mamo, ja się nie martwię!

Wczoraj zadzwoniła do mnie mama. Powiedziała mi, że przeczytała reportaż o jodze śmiechu w Dużym Formacie i jest jej smutno. “Te kobitki – zagaiła- mówią dokładnie to samo, co ty wszędzie mówisz, ale tam nawet nie ma najmniejszej wzmianki o tobie, że to ty tę całą jogę śmiechu sprowadziłeś z Indii i że to pewnie ty je szkoliłeś”. Mamo, czuję gdzieś w głębi ten sam smutek- odpowiedziałem mamie –  ale nie martwię się już tym, bo czuję jeszcze większa …