Śmiechowizyta u Dakini w Bielsku

Podróże z jogą śmiechu dostarczają mi tylu przeżyć i wyjątkowych chwil, że mam poczucie, iż zbieram materiał na książkę. Do Bielska wybrałem się razem z Anią, która brała udział w dwóch moich warsztatach w Krakowie, jej synem Lakisem i koleżanką ze studiów podyplomowych dla pisarzy Asią. W aucie towarzyszyła nam jeszcze Sonia, jak się okazało, pies maltańczyk, także było czule i wesoło w drodze do miasta, z którym muszą mnie łączyć jakieś rodzinne więzi, bo zawsze nad wyraz dobrze …