Niesamowite Indie

Do Bangalore przyjechaliśmy o 5 nad ranem nocnym autobusem z Coimbatore. Czekała mnie miła niespodzianka, okazało się, że kierowca zamiast wysadzić nas na cuchnącym i hałaśliwym dworcu zaproponował nam wysiadkę przy drzwiach ogrodu botanicznego Lal Dagh. Ogród o tej godzinie jest zamknięty to znaczy nikt nie pobiera 10 rupii na wejściu, ale bramy są otwarte i mimo ciemności, mnóstwo ludzi …