Nasza onko-śmiechogrupa online czyli pożytki z koronowirusa!

Ten wpis gdybym używał hasztagów, mógłbym opatrzeć #pożytkiZkoronawirusa. Bo to historia o tym, jak pokonaliśmy oganiczenia związane z panującą w Polsce pandemią nie wchodząc w poboczny temat na ile ta pandemia jest realna, a ile jest w niej lęku i przesady. W kdym razie na początku wyglądało to niewesoło, musieliśmy wstrzymać zajęcia. bo ja co wtorek o 17.30 w Warszawie prowadziłem zajęcia w siedzibie Fundacji Ogród Nadziei. Dla fantastycznych osob, które można opisać na wiele sposobów, a jednym z milionów …

Czy na kursie jogi śmiechu „musimy” otwierać siebie?

Pytania, które dostaje od Was są dla mnie olbrzymim darem. Bo pytanie pozwala mi wydobyć z siebie czasem nad tym czy owym zastanowić. Lub wydobyć na powierzchnie coś, co w moim świecie jest oczywiste, a przecież dla innych wcale takie nie musi być. I tak gdy osoba zainteresowana kursami jogi śmiechu zadała mi to tytułowe pytanie, doświadczyłem uczucia flow i udzieliłem odpowiedzi na żywo na naszym facebooku i zaraz napisałem ten tekst. Za tym pytaniem, w którym w cudzysłów włożyłem …

Śmiech w czasach zarazy! Czyli lajfy, książki i spokój

Jak wszyscy dobrze wiemy nastały niełatwe czasy kwarantann domowych i ograniczania kontaktów międzyludzkich. Nie chcę oceniać czy to dobre czy nie, zgodzę się, że skoro epidemia jest poważna faktycznie radykalne środki ostrożności mogą być niezbędne. Najważniejsze w tym to zachować spokój, choćby cały świat wariował. I potraktować ten czas jako szansę, pewne drzwi nam zamknięto, ale pewne drzwi możemy otworzyć, na pewno te do lepszego poznawania siebie, medytacji, wprowadzania bezwarunkowej radości do Życia. …

Uczyłem jogi śmiechu na północy Norwegii!

Zanim zostaliśmy wszyscy “uziemieni” i “udomowieni” za sprawą epidemii koronawirusa, trafił mi się bardzo piękny wyjazd łączący przyjemne z pożytecznym: pojechałem prowadzić kurs instruktorski jogi śmiechu na wyspie Senja w okolicach Tromso w północnej Norwegii, na kole podbiegunowym. Miałem też przyjemność poprowadzenia zajęcia z dziećmi w norweskiej szkole w ramach popołudniowych zajęć, które prowadzą w ramach wolontariatu rodzice dzieci. Od 2013 roku szkolę instruktorów jogi śmiechu, a od 2018 także w trybie indywidualnym. Bardzo cenię …

Z dziennika siewcy

Ten weekend przyniósł mi dwa jakże odmienne doświadczenia warsztatowe w Warszawie. W sobotę miałem swój warsztat jogi śmiechu w centrum jogi, na który przyszło może ciut skromnie 6 osób, ale ta kameralność okazała się silną stroną. Przyszły same świadome i wewnętrznie dojrzałe osoby, które i z serca powiedziały o tym z czym się borykają w życiu i z wdzięcznością przyjmowały wiedzę, ćwiczenia i doświadczenia, które im proponowałem. Praca z takimi ludźmi to jest dla mnie naprawdę przyjemność …

O magii i futbolu czyli jak spotkałem Filipa Chajzera!

Kochane i Kochani, Życie jest naprawdę niesamowite!  Jakieś 2 miesiące temu pisałem na moim facebooku Jogin Śmiechu, że mam dużą chęć poznania Filipa Chajzera. Bo uważam go za najbardziej pozytywnego polskiego dziennikarza i chciałbym zainteresować go tematem jogi śmiechu. Wówczas w dzień, gdy rano napisałem e-maila do menedżerki Filipa na który do tej pory nie dostałem odpowiedzi, spotkała mnie inna miła przygoda. Niespodziewanie gdy wyszedłem z mich porannych zajęć gimnastycznych trafiłem w kadr fotoreporterów TVN, którzy czekali na gościa …

Dostrzec Buddę w każdym człowieku!

Moja córka jest dla największym nauczycielem pozytywności. Może nie zawsze chce dzielić się z innymi dziećmi zabawkami, ale gdy jedzie karetka na sygnale i ja pospiesznie zjeżdżam rowerem na pobocze,  to potrafi z tym swoim blaskiem w niebieskich oczkach uspokoić i rozbawić mnie wołając z wielkim entuzjazmem “tata, wow, ijoijo!”. A dziś zupełnie mnie rozwaliła! Wyobraźcie sobie, że w naszym leśnym domku, gdzie z trzech stron otacza nas piękny sosnowy las, z jednej strony mamy sąsiada, od którego nie odzieliśmy …

Miejsce mocy jest tuż obok Ciebie!

Sam kiedyś wierzyłem, że miejsca mocy są gdzieś tam hen daleko gdzie pradawne kultury w Indiach, Egipcie, Meksyku. Lub choćby w mniej odwiedzanym drewnianym kościele na szlaku hiszpańskiego Camino. Potrzebowałem odwiedzić wszystkie te kraje i miejsca, by poczuć, że choć każde miejsce tak jak każdy człowiek faktycznie ma w sobie coś specjalnego, to moje miejsce mocy może być tuż za rogiem… Miejscem mocy dziś jest dla mnie miejsce, w którym mogę się zatrzymać i zregenerować. …

Śnieg i ukulele

  Aneta miała spotkanie z przyjaciółką i to popołudnie dla naszej niespełna 2,5-letniej córeczki miało być popołudniem „tatowym”. Szczęśliwie nie jest to u nas rzadka sprawa, bo tato ze mnie codzienny i powszedni, a nie weekendowy ale myślałem, czy coś innego niż zwykły spacer rowerowy mogę tym razem córce zafundować. Zastanawiałem się gdzie się wybrać w tak piękny dzień, gdzie jeszcze nas nie było, ale nic nowego nie przychodziło do głowy. Dzwoniłem do przyjaciół, którzy jakoś, traf chciał, nie odbierali telefonów. …

„Dziękuję za jogę śmiechu w imieniu ludzi niesłyszących” – opowieść Ani Durczak

  Z jogą śmiechu po raz pierwszy zetknęłam się na wyspie Lefkadzie w Grecji w maju zeszłego roku. Byłam tam na krótkoterminowym wolontariacie europejskim. Właśnie wtedy przyjechał z Francji trener jogi śmiechu Pierre Fayet i przeprowadził warsztaty z jogi śmiechu dla nas: grupy wolontariuszy z całego świata: z Polski, Francji, Hiszpanii, Estonii, a nawet Tunezji. Już na zajęciach mieliśmy ubaw „po pachy” a po nich dostrzegłam piorunujące efekty jogi śmiechu! Poczułam, że międzynarodowa grupa stała mi …