Uczę się własnej radości. Ciężka robota, nieprawdaż?! Opowieść Kasi Rembezy

Na naszych kursach instruktorskich jogi śmiechu miałem trochę osób z zagranicy: Alenę, która przyjechała z Sankt Petersburgu, bo dowiedziała się o jodze śmiechu w Indiach, a z niemałej oferty nauczycieli prowadzących kursy wybrała mnie. Viktorię z Ukrainy, Anię z Białorusi i sporo Polaków mieszkających na emigracji. I bardzo się ucieszyłem gdy dostałem po raz drugi zgłoszenie z Białorusi – tym razem od Kasi Rembezy, Polki, która akurat w tamtym czasie pracowała w Grodnie. Z kursu pamiętam jak Kasia rozmawiała z ukochanym w przerwie … Read More