Przez radość do szczęścia – opowieść Julity Śródkowskiej, instruktorki jogi śmiechu z Sieradza

20151129_131833

kurs instruktorski jogi śmiechu we Wrocławiu, grudzień 2015, od lewej Karolina Gołda, Piotr Bielski, Julitra Śródkowska, Przemysław Beztroski

Ponad 300 osób skończyło już kursy instruktorskie jogi śmiechu prowadzone przeze mnie. Wiele z tych osób odnosi dzięki temu sukcesy zawodowe, doświadcza pozytywnych rozwojowych zmian, odnajduje większy sens w życiu prowadząc zajęcia z najróżniejszymi grupami w tym dziećmi, biznesem, ale też seniorami, chorymi, niepełnosprawnymi. W mojej książce „Joga Śmiechu. Droga do Radości” przedstawiam historie 14 osób z grona pierwszych absolwentów kursów jogi śmiechu, które swoimi słowami językiem żywych doświadczeń opowiadają o tych zmianach. Ale choć książka jest już zamkniętą całością to historia żyje dalej i niezmiernie cieszę się, gdy kolejni moi uczniowie i uczennice podzielą się ze mną swoimi historiami. Każdy krok jest ważny, każda sesja, każdy przykład wyjścia do świata z jogą śmiechu, każda okazja do nauki by jeszcze lepiej wspólnie wieloma kroplami drążyć skałę i czynić z Polski jedno z najbardziej roześmianych państw świata. I tak niedawno napisała do mnie Julita, która jest bardzo ciepłą i ciekawą osobą, z zawodu pielęgniarką i coachem, a od grudnia zeszłego roku również instruktorką jogi śmiechu. Ostatnio na zajęcia Julity w Łodzi trafiła moja mama, która stała się wielką entuzjastką jogi śmiechu i bardzo sobie chwaliła. To ja już kończę na dziś, życzę Ci Julita jak najlepiej i oddaję Ci głos. Piotr Bielski

 

Pierwszy raz z jogą śmiechu spotkałam się około trzech lat temu, na dużej konferencji dla kobiet. Spotkanie to składało się głównie z różnych modułów poświęconych realizacji celów i budowania własnej marki. Po kilku godzinach ciekawej lecz bardzo meczącej konferencji,  wystąpił chłopak i poprowadził sesję jogi śmiechu w pigułce (całość nie trwała dłużej niż 20 min.), ale efekt był niesamowity! Zauważyłam jak prowadzący pozytywnie podniósł poziom energii uczestników i gości, twarze zebranych pojaśniały, sama również poczułam nowy napływ sił i cudowne odprężenie.
Mimo, że zdarzenie to miało charakter incydentalny, to jego skutki zapadły trwale w mojej pamięci i z wielką siłą odżyły w chwili, gdy przypadkowo ( albo i nie :), bo podobno w życiu nie dzieje się nic bez przyczyny) natrafiłam w internecie na informację o prowadzonej przez Ciebie konferencji poświęconej jodze śmiechu.

Słuchając Twojego wykładu i opowieści o jodze śmiechu, poczułam jak bardzo ta metoda, jest mi emocjonalnie i mentalnie bliska, i jaką wielką wolę mam  w sobie, żeby uczynić ją praktyką swojego spełnienia. Już wtedy podjęłam decyzję, że skończę prowadzony przez Ciebie kurs liderski, a udział w zgierskich zajęciach, tylko przypieczętował moje postanowienie. Jak postanowiłam, tak zrobiłam :)

Kurs nauczył mnie metodologii, uświadomił ramy w jakich powinnam się poruszać, żeby joga śmiechu przyniosła maksymalnie pozytywne efekty mnie i innym uczestnikom warsztatów, zachwyciłam się językiem wymiernych  korzyści jakie niesie ze sobą joga śmiechu.

Czy trudno było zacząć? Odpowiedź brzmi: i tak, i nie.

Niesiona na fali energii warsztatu instruktorskiego, który ukończyłam w niedzielę, zaledwie trzy dni potem, postanowiłam poprowadzić swoje zajęcia w Klubie Śmiechu w Zgierzu, gdzie wcześniej bywałam jako uczestnik Twoich zajęć.

Decyzję podjęłam szybko, ale nie była ona pozbawiona wątpliwości… Z jednej strony miałam ułatwione zadanie, bo była to grupa już znająca i zaangażowana w praktykę jogi śmiechu, więc nie musiałam wyjaśniać istoty tej metody, ale z drugiej strony wiedziałam, że nie uniknę porównania z Tobą, co było dla mnie wielkim osobistym wyzwaniem….

W głowie roiły się wątpliwości: czy dam radę…wystąpić publicznie, poprowadzić grupę, wzbudzić w uczestnikach ducha radości,czy przełamię osobiste kompleksy i ograniczenia, pokonam wewnętrzny lęk….

Nie było idealnie, ale dla mnie wspaniale :) Razem stworzyliśmy atmosferę pełną empatii i radości. Od grupy otrzymałam olbrzymie wsparcie, ale i ja czułam, że wniosłam tam swój indywidualny, wartościowy pierwiastek, czyli coś co stanowi o sensie naszego życia.

Od tej pory zrobiłam już kilka warsztatów, w tym dwa w Sieradzu. Każde spotkanie jest inne, niesie ze sobą nowe wyzwania i doświadczenia, ale jednocześnie umacnia mnie w przekonaniu, że warto praktykować i promować jogę śmiechu – drogę prowadzącą przez radość do szczęścia :)

Właśnie przed chwilą rozmawiałam o tych zmianach jakich doświadczamy za sprawą jogi śmiechu z moją mamą, starszą, schorowaną osobą, która też połknęła bakcyla jogi śmiechu i robi sobie samotne, domowe sesje.

Joga śmiechu powoli staje się moim życiem, a właściwie odwrotnie: sens mojego życia przejawia się w jodze śmiechu, bo cudownie jest móc dzielić się z innymi tym co ma się najlepszego. Kiedyś lekceważyłam umiejętność promieniowania radością i śmiechem, cechę tę uważałam za kompletnie bezwartościową, a czasami nawet komplikującą życie, dziś wiem, że to niesamowity, unikatowy dar o ogromnej energii i sile :) Jestem tutaj po to, aby zarażać radością i sprawiać, żeby ludzie czuli się dobrze sami ze sobą.

julita4

Julita Śródkowska – z wykształcenia mgr pielęgniarstwa, z pasji coach i instruktor jogi śmiechu. Od 30 lat pracuje w szpitalu jako instrumentariuszka, czynnie udziela się jako coach i uprawia, i propaguje jogę śmiechu. Prywatnie, pełna optymizmu żona i mama.

Fascynatka stanu równowagi i zjawiska zmiany. W każdej uprawianej profesji, pomaga innym w osiąganiu wewnętrznej harmonii i poczucia dobrostanu.

Swoją wiedzę czerpaną z merytorycznych źródeł, uzupełnia własnym , doświadczeniem. Jej życiowa dewiza brzmi :,, na realizację marzeń nigdy nie jest zbyt późno’’ i nie jest to slogan, gdyż, będąc ,,po czterdziestce” uzupełniła wykształcenie, nadal ciągle się rozwija i z pasją realizuje misję wspierania innych w ich osobistej drodze do radości i szczęścia.

Osobiście jest szczęśliwa bo się śmieje.

Kontakt:

tel. 605 452 869

strona na facebooku

Uwaga! Najbliższy kurs instruktorski już 27-29 maja w Warszawie. Informacje tutaj.

Wydarzenie na facebooku.

Zapraszamy z radością!

Oto foto-relacja z samodzielnych warsztatów Julity:

 

julita1

julita3

julita2

 

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.