O jodze śmiechu

Joga śmiechu to unikalna metoda gimnastyczna jak i również ścieżka rozwoju osobistego. Mimo lekkiej formy, ma wiele poziomów i zastosowań.  Dla trenerów, wykładowców i nauczycieli może być po prostu fajnym energizerem pozwalającym na odświeżenie uwagi grupy. Dla kreatywnych jest metodą odświeżenia umysłu i przestawienia się na bardziej odważne i oryginalne myślenie. Dla zabieganych pracowników korporacji może być lekkim sposobem rozpuszczenia bańki stresu. Dla nieco nasyconych już imprezami 30-latków może być okazją by skontaktować się z tym naturalnym stanem lekkości i radości, kiedy życie wydaje się znacznie prostsze i rozmowa wartko płynie bez konieczności sięgania po procentujące płyny. Dla seniorów może być fajną grupową zabawą i powrotem do tego co najlepsze w młodości. Dla chorujących może być okazją by wzmocnić odporność,  złagodzić ból emocjonalny który automatycznie ludzie dokładają do bólu fizycznego i za sprawą śmiechu zacząć doceniać życie i piękno każdej chwili, otworzyć się na bardziej optymistyczne spojrzenie pomimo wszystko. A może być po prostu drogą do radości, takiej pełnej, bo zupełnie niezależnej od tego co na to powie cały świat.

Oto wybrane korzyści z jogi śmiechu, w większości zauważalne przy regularnej praktyce:

1. Poziom I: korzyści dla zdrowia:
a) redukcja stresu fizycznego, emocjonalnego oraz mentalnego i rozluźnienie napięć w ciele;
b) dotlenienie i doenergetyzowanie – przy normalnym oddechu wymieniamy 1/3 pojemności płuc, śmiech jako najgłębszy rodzaj wydechu pozwala wymienić całą ich zawartość;
c) wzmocnienie odporności organizmu przy regularnej praktyce (w tym pobudzenie 32 genów aktywujących komórki antyrakowe NK);
d) poprawa nastroju i wzmocnienie radości m.in. poprzez pobudzenie wytwarzania endorfin;

2. Poziom II: korzyści społeczne:
a)gdy możemy sobie pozwolić wspólnie na beztroski śmiech w zespole, łatwiej się rozmawia i współpracuje;
b)praktyka jogi śmiechu ułatwia nawiązywanie kontaktów i zwiększa naturalną łatwość uśmiechania się
c) ludzie radośni i uśmiechnięci działają jak magnez na innych

3. Poziom III: korzyści rozwojowe – nowe kompetencje:
a) joga śmiechu daje większy spokój ducha – na to, co Cię nieraz stresowało, zaczynasz reagować śmiechem;
b) pozwala przejść przez różne wyzwania życiowe i zwiększa łatwość reagowania na nie śmiechem w miejsce gniewu;
c) ułatwia uczenie się nowych rzeczy i zwiększa kreatywność, synchronizując półkule mózgowe

4. Poziom IV: korzyści duchowe:
a) nasza moc i pogoda ducha stają się niezależne od czynników zewnętrznych
b) większe zaufanie do Opatrzności jakkolwiek ją rozumiemy i swobodny przepływ strumienia życia;
c) częste zjawisko synchroniczności – ciągłe poczucie, że znów nie mógł to być przypadek

Poniżej poznasz historię oraz zasady tej metody. By poznać bliżej tę wyjątkową metodę uruchamiania radości polecam Ci też lekturę mojej książki „Joga śmiechu. Droga do radości”. W książce tej poznasz zarówno moją osobista historię zmian jakie doświadczyłem w życiu za sprawą praktyki jogi śmiechu, historie 14 moich uczniów instruktorów jogi śmiechu, którzy poszli moim śladem, a także naukowe dowody na to, że warto się więcej śmiać i pierwsze ćwiczenia do wykonania. Książkę z moją osobistą dedykacją możesz zamówić bezpośrednio u nas.

Ale żadne słowa ani filmy nie oddadzą radości wspólnej praktyki, do której Cię zapraszam.

Piotr Bielski

foto: Marta Marczuk

 

Historia

Marzec 1995.

Bombaj, Indie. Pewien lekarz, internista, doktor Kataria, zainspirowany lekturami medycznych artykułów o dobroczynnych właściwościach śmiechu, postanawia sprawdzić, czy da się coś zrobić by dorośli ludzie śmiali się więcej niż statystyczne 10 razy, podczas gdy dzieci śmieją się 300 razy? Najpierw próbuje śmiać się wraz z grupą kilku zagadanych w parku osób, opowiadają sobie dowcipy, dobrze się przy tym bawią. Lecz po tygodniu spotkań dowcipy okazują się zawodnym środkiem: ludziom skończyły się przyzwoite kawały, zostały same kontrowersyjne, dla jednych śmieszne, ale dla innych polityczne, seksistowskie, rasistowskie, zaczynają się ostre spory. Doktor prosi o cierpliwość i jeszcze jedną szansę: spotkanie następnego dnia. Znajduje wtedy w artykule naukowym ciekawą informacje, że nasze ciało nie rozróżnia między śmiechem wywołanym świadomie i spontanicznym. Doktor wychodzi z nową propozycją: spróbujmy tym razem wywołać śmiech za pomocą prostych ćwiczeń i dzięki temu, że jesteśmy w grupie i utrzymujemy kontakt wzrokowy będziemy się tym śmiechem zarażać. To był strzał w dziesiątkę!  Ćwiczenia sprawdziły się i od tej pory pozwalają setkom tysięcy ludzi na całym świecie śmiać się kiedy tylko zechcą bezwarunkowym śmiechem. Okazało się wtedy, że nie potrzeba poczucia humoru by się śmiać, a dzięki prostym, zrozumiałym dla dzieci, dorosłych i seniorów na całym świecie ćwiczeniom wywołującym śmiech, możemy rozwinąć poczucie humoru czyli umiejętność dostrzegania czegoś śmiesznego w każdej sytuacji.

laughter club

Joga śmiechu jednak to coś więcej niż te ćwiczenia. To uznana na świecie metoda mająca kilka różnych elementów, powstała na skutek połączenia ćwiczeń śmiechowych, które są zrozumiałe dla wszystkich niezależnie od tego skąd pochodzą i kim są, z ćwiczeniami oddechowymi jogi i relaksacjami. Od 1995 roku nieustannie rośnie jej popularność, powstały tysiące klubów śmiechu w ponad 70 krajach. Dodatkowo, joga śmiechu jest praktykowana w licznych szkołach i uniwersytetach, firmach i znanych korporacjach, ośrodkach dla seniorów czy grupach samopomocowych dla chorych na raka.

Joga śmiechu jest praktyką niezależną od wszelkich kościołów i religii, kochamy wszystkich tak samo. Duchowość jogi śmiechu jest bardzo prosta: uczymy się podnosić siebie na duchu by móc służyć naszym spokojem i radością ludziom wokół nas. Dla mnie nie jest przypadkiem, że praktyka ta narodziła się akurat w Indiach, kraju który od wieków przypomina ludziom o znaczeniu duchowości w życiu codziennym. Joga śmiechu po tym jak rozprzestrzeniła się masowo w Indiach i Azji Południowo-Wschodniej, zdobyła Zachód, a także nieźle przyjęła się w krajach muzułmańskich, szczególnie w Iranie. Propagując śmiech jako rodzaj uniwersalnego języka, jogini śmiechu chcą przyczynić się do budowania światowego pokoju

 

Jak to wygląda?

1. Zaczynamy od krótkiego wprowadzenia i przedstawienia celu zajęć i zasad, które pozwolą uczestnikom skorzystać z zajęć w sposób optymalny.
2. Przechodzimy do sesji jogi śmiechu – serii ćwiczeń aktywizujących, rozciągających oraz tzw.„ćwiczeń śmiechowych”, które przeplatane są ćwiczeniami oddechowymi jogi, a także elementami spontanicznego tańca. W trakcie sesji panuje lekki klimat dziecięcej zabawy połączony z dbałością prowadzących o odpowiednią dynamikę zajęć.
3. Zajęcia kończymy łagodnym powrotem do chwili obecnej wykorzystując ćwiczenia relaksacyjne, w tym głęboką relaksację.

 

Zalety jogi śmiechu w pigułce:

  • dostarcza świeżej dawki endorfin i poprawia nastrój w trybie natychmiastowym
  • wzmacnia system immunologiczny i wspomaga samoleczenie się organizmu
  • sprzyja lepszej wydajności i kreatywności w pracy dostarczając tlen do organizmu
  • ułatwia kontakty społeczne, dzięki wewnętrznej pogodzie ducha, którą daje ta praktyka łatwiej przyciągnąć znajomych i przyjaciół
  • pozwala przejść ze śmiechem przez wyzwania, które nam stawia życie, daje więcej spokoju i dystansu, otwiera nasze umysły i serca na nowe rozwiązania

Sesja śmiechu – warunki i przeciwwskazania

 Spotkania nie wymagają mat do jogi, lecz jeśli dysponujemy matami lub kocami na koniec chętnie prowadzimy ćwiczenie relaksacyjne w pozycji leżącej. Praktyka nie wymaga też specjalnego stroju, można praktykować nawet w garniturze, ale zawsze jest łatwiej w wygodnym ubraniu i obuwiu, bądź boso, chyba, że ktoś ma opanowaną do perfekcji umiejętność swobodnego poruszania się w szpilkach.

 Duża ostrożność jest wskazana przy skłonnościach do padaczki, chorobach serca czy przepuklinach, odradzamy praktykę przy poważnych chorobach serca lub chorobach psychicznych, które uniemożliwiają kontakt z rzeczywistością. Generalnie jeśli masz wątpliwości czy możesz skorzystać z tej praktyki ze względów zdrowotnych, skonsultuj się z lekarzem, mówiąc, że jest to rodzaj ćwiczeń aerobowych z wykorzystaniem głośnego śmiechu. 

 

Reguły sesji jogi śmiechu:

  • nie wymagamy sprawności fizycznej ani doświadczenia w jodze, tylko poważnej decyzji, że chcesz sprobować czegoś nowego i śmiać się więcej
  • każdy śmiech jest dobry i piękny, nie oceniamy śmiechu innych, dbamy o to tylko by samemu się śmiać i nasza przepona pracowała
  • podążamy za prowadzącymi wykonując ćwiczenia – nie ma sposobu by wykonać je niedobrze
  • nie rozmawiamy w trakcie sesji jogi śmiechu – wszystko co chcesz wyrazić, przekaż innym swoim śmiechem
  • ruszamy się i staramy się utrzymywać kontakt wzrokowy by dzielić się śmiechem i radością
  • i jeszcze jedno: śmiejemy się tylko na trzeźwo i na czysto. Także ubierzcie się wygodnie, zaopatrzcie się w wodę i do dzieła… :)

 

 

5 Responses to O jodze śmiechu

  1. Kylinn Hesse pisze:

    Pewnie się czepiam (ogólnie z natury jestem osobą dość czepliwą, więc pewnie dlatego), ale choć jestem raczej roześmiana, pomysł jogi śmiechu nieszczególnie mi się spodobał. Piszesz, że propagujesz „śmiech niezależny od nastroju” – czy to się trochę nie wpisuje w tą amerykańską manierę, gdzie na pytanie „co słychać?” zawsze odpowiadamy „I’m fine” – bez względu na to, czy czasem nie wybito nam przed chwilą całej rodziny i pół wsi, a na dodatek spalił nam się cały dobytek? Moim zdaniem, w dzisiejszych czasach bardziej pożyteczne byłoby uczenie ludzi kontaktu z własnymi uczuciami i wyrażania ich. Nawet jeśli nie zawsze są one piękne i przyjemne. A może zwłaszcza wtedy.

    • joginsmiechu pisze:

      Joga śmiechu uczy nie sztuczności tylko właśnie kontaktu z uczuciami i swobody wyrażania ich, mamy nawet ćwiczenia w których przechodzimy od płaczu do śmiechu, bo ważne by emocji nie tłumić tylko wyrażać (oczywiście z pewnym względem na innych). Ale również pokazuje, że mamy wybór czy chcemy trzymać się długo ciężkich emocji i smutku czy pójść naprzód w stronę pozytywnego stosunku do życia i innych. Im więcej praktykuje wywoływany śmiech, tym więcej śmieję się na codzięń w sytuacjahc naturalnych.

    • marizza pisze:

      amerykanska maniera ? no tak lepsza jest polska maniera – zawsze zle, ciagle narzekanie i marudzenie :P ja jednak wole smiech od narzekania :P

  2. aelita pisze:

    joga śmiechu—to trening, jak brzuszki, czy rower, czy cokolwiek, co sprzyja twojemu zdrowiu, kondycji, wole smiech, niz podnoszenie cieżarków…

  3. Jolka pisze:

    To mi sie podoba !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *