Joga śmiechu już nakręcona! :)

Mam świetną wiadomość: wreszcie doczekaliśmy się pierwszego filmu z moich zajęć jogi śmiechu! Film pokazuje jak śmiejemy się w Warszawie w parku przy metrze Politechnika w ramach otwartych sesji klubu śmiechu, kolejna taka sesja już jutro w czwartek 13.6 o 17.15 blisko wyjścia z metra Politechnika do Parku „Pola Mokotowskie”, w odległości śmiechu od pomnika z koniem. Mój przyjaciel Adam Markuszewski, który nas sfilmował, a potem dzielnie złożył to w 3-minutową całość wyznał mi, że dużo śmiał się … Read More

Smutno mi: z depresją nie ma żartów

Poznałem Magdę na zajęciach kundalini jogi. Młoda, wysoka, z intrygującymi tatuażami z lecącymi ptakami, które mnie jak wiele tatuaży na moment zatrzymały by zadać pytanie: po co? Podeszła do prowadzącej zajęcia Gosi i powiedziała, że zmaga się z depresją i specjalnie przyjechała na zajęcia z Łodzi. Wychwyciłem jakoś tę Łódź i depresję, bo jedno i drugie mi bliskie, więc jak skończyły rozmawiać, zaproponowałem, czy nie chce towarzyszyć mi w obiedzie. Zgodziła się. Rozmawialiśmy głównie o jodze, wspomniała, że studiuje na Akademii … Read More

Jogin śmiechu spotyka misjonarki

– „Czy wie Pan kim jest Jezus?” – zatrzymały mnie dwie młode dziewczyny tuż przy Uniwersytecie na Krakowskim Przedmieściu. – „Jezus?”- zszedłem z roweru, wziąłem głębszy wdech i spojrzałem im w oczy – „no w Polsce chyba każdy zna Jezusa” – uśmiechnąłem się do nich. – „Nie każdy!” – odparła stanowczo jedna z nich, blondynka w okularach z dużymi czarnymi oprawkami- „zresztą tutaj ludzie wcale nie znają Jezusa, myślą, że wystarczy … Read More

Pudło ze śmiechem

Więzienie było dla mnie abstrakcją. Rzeczywistością znaną z książek, filmów i opowieści. Gdy stanąłem pod bramą, poczułem się jak bohater opowieści Kafki: wielki, wysoki mur i żelazne wrota, nie wiadomo czy je otworzą, a już na pewno co tam będzie. Ludzie co stali przed nią napawali mnie grozą, postura ciała pierwotnych form człowiekowatych, do tego jeszcze faceci z tatuażami wokół oczu, co świadczyło, że nieraz gościli wewnątrz. Teraz niby spokojnie słuchali ostrych odmian … Read More

Nie od razu Kraków roześmiano czyli jak trafiłem do Teleexpresu

Wiem, że ten świat nie powstał, żeby było tak, jak wyobrażam sobie, że powinno być. Wiem, że jestem promotorem idei, która jak na polskie warunki, jest świeża i rewolucyjna, być może jej czas przyjdzie dopiero za 20 czy 50 lat. Wiem, że w każdym działaniu, które zmierza do wprowadzenia czegoś nowego cierpliwość i pokora są najlepszymi towarzyszkami.  Wiem, że ścieżka serca polega na tym by działać z pasją dla samej radości robienia tego co robię, nie skupiając się na profitach. … Read More

Jestem smutny, więc się śmieję.

Minął już miesiąc od mojego powrotu z Indii, przeprowadziłem od tego czasu już ponad 20 sesji jogi śmiechu w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, bez ściemy jeden z najlepszych kawałków życia. Czasem przychodziło 20 osób, a czasem 3 osoby, zawsze się śmialiśmy, choć czasem gdzieś pojawiał się drobny opór, z którym wydaje mi się, że sobie nieźle radziłem. Cały czas jestem entuzjastycznie nastawiony do tego, co robię i uważam, że to niesłychany dar móc … Read More

Joga śmiechu czyli życie bez lęku?

Zanim zacząłem się zajmować jogą śmiechu na poważnie (ha ha ha!), z ogromnym zaangażowaniem prowadziłem bloga „Życie bez lęku”. Pisałem często wprost o problemach, jakie stawiało przede mną życie, czując, że jeśli nazwę po imieniu pewne sytuacje i lęki, staną się mniej groźne. Pisanie pozwalało mi zdobyć większą świadomość siebie i tego, co czuję, a dzieląc się z innymi moimi doświadczeniami i uczuciami, często przekonywałem się, że tak naprawdę jestem bardzo podobny … Read More

To naprawdę jest joga!

Czasami słyszę pytania, czy joga śmiechu to naprawdę joga? Czy przedrostek „joga” został dodany jedynie dla żartu, picu lub marketingu? Moja odpowiedź jest prosta: tak to jest rodzaj nowoczesnej jogi, praktyka, która została stworzona przez indyjskiego lekarza medycyny dr Madana Katarię i jego małżonkę Madhuri, nauczycielkę hatha jogi. Po pierwsze, w jodze śmiechu czerpiemy z liczącej 4 tysiące lat mądrości ćwiczeń oddechowych jogi, tzw, pranajamy. Na koniec sesji prowadzę ćwiczenia oddechowe i relaks … Read More

Z śmiecho-wizytą w indyjskiej szkole

Śmieję się teraz codziennie. Sam i w duecie z moim kolegą Jasonem mieszkającym w Moskwie przez skype przez 20 minut. Poza tym organizuję sesję jak tylko mogę lub spontanicznie proponuję sesję śmiechu, wczoraj w ten sposób poprowadziłem rozgrzewkę .dla tancerzy i tancerek contact improvisation w Warszawie. Po uruchomieniu tego bloga śmiałem się wczoraj z radości naturalnie blisko pół godziny, całą drogę pieszo z Targówka do Dworca Wileńskiego (w Warszawie). Ale dziś będzie o czym innym czyli śmiechu … Read More

Moja osobista historia śmiechu

Jak prawie każde dziecko lubiłem się śmiać, lecz płakałem powyżej średniej krajowej. Przeżywałem głębokąfrustrację, że jako jedyny spośród chłopców w przedszkolu nie miałem swojej „narzeczonej”. Nie chciałem się bawić w najpopularniejszą wówczas grę w policjantów i złodziei, głośno protestowałem, że chcę pokoju i zabijanie się, nawet na niby, jest bez sensu. Przejęta mama zaprowadziła mnie do pani psycholog, która jeszcze nie widziała dziecka z tak bujną wyobraźnią. „Niestety – dodała- cała wyobraźnia Piotrusia jest ukierunkowana na wymyślanie milionów sposobów, w jakie … Read More