Joga śmiechu zmienia klimat w szkole – wywiad z Martą Nowak, nauczycielką z Gniezna oraz instruktorką jogi śmiechu

 

image (2)

 Marta ukończyła kurs instruktorki jogi śmiechu w Poznaniu 11-13 grudnia 2015. Choć dopiero co zaczęła przygodę z jogą śmiechu od strony instruktorskiej to poczułem, że ma już ciekawe doświadczenia i postanowiłem przeprowadzić z nią krótki wywiad na naszą stronę. Bardzo się cieszę jak absolwentki i absolwenci moich kursów od razu ruszają z działaniem bo sam jestem zwolennikiem uczenia się w działaniu krok po kroku.  Sekret jest prosty: jak już wykonasz pierwszy krok poruszasz energię i łatwiej będzie wykonać następny. Chętnie też ich wspieram i z radością obserwuję ich postępy, sukcesy i witanie każdego doświadczenia jako okazji do nauki i rozwoju. Już trochę nauczycieli i nauczycieli szkół podstawowych, gimnazjów, liceów skończyło u mnie kursy i bardzo cieszę się, że po cichu tu i tam zmieniają polską szkołę od środka czynią ją bardziej radosną i kreatywną. Poznajcie Martę! :)

-Słyszałem, że wzbudziłaś zainteresowanie jogą śmiechu w pociągu wracając z kursu instruktorskiego w Poznaniu? 

– Tak! Dwaj starsi panowie siedzący naprzeciwko mnie zauważyli tytuł podręcznika liderów jogi śmiechu, jeden szturchnął w ramię drugiego dając znaki, żeby się przyjrzał ;) Odpowiedziałam na to szerokim uśmiechem (troszkę się obawialam, że śmiech mogliby źle zrozumieć), na co odważniejszy pan spytał, czy się uczę, czy nauczam. Odpowiedziałam, że właściwie to jedno i drugie (no, może z tym nauczaniem po pierwszym dniu kursu trochę przesadziłam ;)), a on, czy to popularne? Owszem, jak najbardziej, ja na to. A da się na tym zarobić? W tym momencie mój śmiech był zupełnie szczery. Owszem, da się… O, to najważniejsze! – usłyszałam. – Powodzenia! I jeszcze zostałam obfotografowana razem z podręcznikiem, bo okazało się, że obaj panowie to fotografowie.

– Czy da się wprowdzić jogę śmiechu do polskiej szkoły?

– W poniedziałek postanowiłam rozpocząć lekcje jogą śmiechu w wersji mini. Miałam lekcje z piątymi i szóstymi klasami, więc było trochę obaw, bo mój syn-piątoklasista powiedział, że z całym szacunkiem, ale poważni ludzie w piątej klasie to takimi głupotami się nie zajmują ;) Zaryzykowałam jednak i było fantastycznie! Dzieciaki zachwycone, chcą tak zaczynać wszystkie lekcje, i pytają, czy mogłyby kiedyś przyjść godzinę wcześniej i mieć taką całą lekcję :) Najbardziej się cieszę z reakcji mojej najtrudniejszej grupy, gdzie jest mnóstwo konfliktów, agresji, wyzwisk, chłopiec z lekkim upośledzeniem umysłowym – bardzo wycofany w grupie, nieobecny i zamknięty. Tam wyszło najfajniej, byli bardzo zaangażowani, a śmiechu wcale nie musieli wywoływać, bo śmiali się cały czas! Ale najlepsze było na końcu, gdy lekcja się skończyła: mój wycofany uczeń – radosny, na pytanie, czy chcą powtórki, wołał, że TAK! (pierwszy raz widziałam jego żywą reakcję na cokolwiek!), a moje łobuziaki pobiegły do kumpli z drugiej grupy nie, nie po to, żeby powymieniać ciosy z parteru, jak to zwykle bywa, ale żeby opowiedzieć! co na własne uszy słyszałam, jak było fajnie! Jakbyś był bliżej, to bym Cię za to mega mocno wyściskała! Po prostu CO ZA DZIEŃ!!!

Oprócz tego, zafascynowane koleżanki proszą o listę w pokoju nauczycielskim, gdzie mogłyby zapisywać swoje klasy na zajęcia ze mną :) a w styczniu będę prowadzić zajęcia w montessoriańskim przedszkolu mojej córki.

image (1)

– Bardzo się cieszę słuchając Twojej opowieści. Jak byś miała przekonać innych nauczycielli, że warto spróbować, to co im byś powiedziała? Co joga śmiechu może wnieść w życie uczniów, nauczycieli, społeczności szkolnej?

– Mam wielką nadzieję, że joga śmiechu wniesie do mojej szkoły więcej radości, więcej pozytywnych emocji. Że odstresuje – albo da narzędzie do odstresowania – zarówno uczniom, jak i nauczycielom. Na czym mi najbardziej zależy to polepszenie stosunków w grupach, mniej agresji, więcej zabawy, akceptacji, przyjaźni po prostu. Czy się uda? Bardzo w to wierzę i na pewno dam Ci znać!

-Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki.

Tymaczasem więcej opowieści rosnącego grona moich uczniów – instruktorów i instruktorek jogi śmiechu   o tym jak wprowadzają  jogę śmiechu na różnych „frontach” poznacie wkrótce w mojej książce w rozdziale „nowy zawód – fachowiec od radości”. Premiera „Jogi śmiechu.Drogi do radości” już 14.2. Za to osoby zainteresowane ścieżką instruktorską zapraszam na szkolenia – 18-20.3 Katowice, 27-29.5 Warszawa, 23-25.9 Kraków – komplet informacji tutaj.

2 (2)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *