"Indie z miłością i śmiechem" w Namaste / Katowice

joginsmiechu

Indie. Z miłością i śmiechem”. Pokaz slajdów z podróży i opowieści Piotra i Anety Bielskich.

Indie od lat przyciągają podróżników z całego świata swym niezwykłym duchowym bogactwem. Ale wiem, że to nie cała prawda o Indiach, bo znaleźć tam też można i przykłady pogoni za pieniądzem dużo bardziej szalonej niż u nas i mniej lub bardziej wyrafinowanych ściem ubranych w duchowe szaty. Można znaleźć tam największy na świecie spokój i największy harmider. Porządek w chaosie i równie fascynujący chaos w porządku, które sprawiają, że posiłkując się polską mantrą „trudno nie wierzyć w nic”.

Po kilku latach podróżowania do Indii doszedłem do tego, że potrafiłbym znaleźć dowody z mojego doświadczenia na to, że Indie są czyste i brudne, przyjazne i jednocześnie niebezpieczne, w niesłychany sposób godząc w sobie niezwykłą spontaniczność otwartego serca z siermiężną biurokratyczną kostycznością. Dlatego już nie formułuję opinii o Indiach, a dzielę się moim doświadczeniem podróżowania po tym kraju od Radżastanu i podnóża Himalajów do Kerali i Kanyakumari na południowym końcu kontynentu, od Bombaju po Kalkutę i Andamany na wschodzie. Sam przez kilka lat zadawałem sobie pytanie: czemu do nich ciągle wracam? Moja nowa książka jest próbą udzielenie na to pytanie odpowiedzi. Napisaną z miłością i śmiechu.

Zapraszam do Namaste, porozmawiajmy o Indiach, podróżowaniu i tym co nas przyciąga i pcha naprzód w nieznane. A ja postaram się umilić czas pięknymi indyjskimi slajdami z naszych podróży i równie pięknymi, bo prawdziwymi czyli napisanymi przez samo życie opowieściami.

Piotr Bielski

Data: 23.10.17 godz  19 

Miejsce: Namaste, Katowice

Wstęp: 10 zł (do wykrzystania w barze na napoje  przekąski)

Na spotkaniu będzie możliwość kupienia książek Piotra z dedykacją w specjalnych premierowych cenach.

Piotr Bielski – pionier jogi śmiechu w Polsce, socjolog, podróżnik, autor książek „Joga śmiechu. Droga do radości” (2016) i „Indie z miłością i śmiechem. Przewodnik subiektywny” (2017), organizator autorskich wypraw do Indii, szczęśliwy mąż Anety i tato Rozalki, więcej: joginsmiechu.pl i fb: Jogin Śmiechu

Oto fragmenty książki:

Z lustra spoglądają na mnie Śiwa z Parwati. Przytuleni na tle wschodzącego księżyca. Inne odbicie Śiwy pokazuje odsłoniętą dłoń złożoną w gest „zatrzymaj się” na mojej bawełnianej torbie wiszącej na krześle, na którym akurat rozciąga się kot Ganesz. Drugi kot, Czakra, próbuje złapać muchę, jak ją upoluje lub da sobie z nią spokój znowu pogoni Ganesza. Figurkę Ganeśy z Kalkuty trzymam w szufladzie, został nam ten najmniejszy z najmniejszych, pozostałych 7 braci rozdaliśmy przyjaciołom. Wszystkie ręcznie rzeźbione w dzielnicy rzeźbiarzy bogo-twórców. I tego najmniejszego chciałbym jakoś uplasować w domu, mógłby tradycyjnie stać przy drzwiach, ale tam już nalepiliśmy dziewczynkę z bindi pomiędzy oczami i dłońmi złożonymi w namaste. W sypialni jest już Budda i tantryczna para w pozycji yab yum – kosmicznego zjednoczenia. Z drugiej strony pleciony z ratanu lingam Sziwy z małą świątynią. Przy łóżku leży książka, oczywiście o Indiach, a z niej wystaje zakładka, obrazek, który dostałem w pociągu Bombaj – Hajderabad z podobiznami starego Sai Baby z Shirdi i tego współczesnego z bujną czupryną i napisem „live with God for God & in God”. Puszczam płytę i słyszę dźwięczne „Om Namah Shivaya, Om Namah Shivaya”, sam zaczynam ją nucić. Uważam, że mam duży dystans do Indii….Namaste!”

Komentarze Facebook