Nasz śmiech to pełen szamanizm!

Na co dzień spotykam dużo spokojnych ludzi z boską iskrą w oczach, ale rzadko aż tyle naraz! Spędziłem 4 piękne sierpniowe dni w Kikowie w Świętokrzyskim na Międzynarodowym Zgromadzeniu Kręgów. Raz do roku od kilku już lat w tym pięknym miejscu z widokiem na szeroką, bezkresną przestrzeń zjeżdżają się ludzie z całej Polski i świata by doświadczyć wspólnoty, zainspirować się, poczuć moc w sobie, a może zwyczajnie upewnić się, że nie jesteśmy sami na naszych ścieżkach. Jest dużo tańca, … Read More

Wybaczam i niech się dzieje!

Wybaczam nieznanemu człowiekowi, który porwał się na mnie z pięściami podczas Przystanku Woodstock.Wybaczam dla samego siebie w imię miłości. Dla mojego dobrostanu, wolności od żalu, od tłumionych emocji, które tylko szkodzą, czekając na moment wyjścia. Teraz mogę powiedzieć, że otwieram się tylko na radość i miłość – pozytywne, lekkie emocje, to je w sobie świadomie chcę wzmacniać. A mogę to powiedzieć tylko dzięki temu, że wyraziłem mój ból, złość i smutek po tym co się stało, puściłem je i one odeszły, a we … Read More

Przemawiamy ze śmiechem!

  Wczoraj wziąłem udział w spotkaniu warszawskiego klubu Toastmasters – „Top Careers” w charakterze gościa specjalnego. Ruch Toastmasters International to międzynarodowa organizacja non-profit, która pomaga ludziom praktykować przemawianie publicznie i rozwijać umiejętności przywódcze poprzez ćwiczenie na regularnych spotkaniach. Wedle oficjalnych danych ruchu, na świecie jest 13500 społecznych klubów, w tym 36 w Polsce. Spotkanie w którym uczestniczyłem odbyło się w pięknej przestrzeni Fortu Sokolnickiego na Żoliborzu, na którego dziedzińcu w zeszłym roku prowadziłem sesję … Read More

Polki, Polacy, coś się stało!

Polki, Polacy, coś się stało! „Piotr, this has happened only to make you stronger” dr Madan Kataria, twórca jogi śmiechu   Właśnie zakończony Przystanek Woodstock należał jednocześnie do najpiękniejszych, ale i niestety najbardziej traumatycznych wydarzeń mojego życia. Najpierw o tym co piękne: bardzo dużo ludzi przychodziło do namiotu, w którym prowadziłem zajęcia jogi śmiechu, szacuję, że w łącznej ilości 15 sesji wzięło udział około 600 osób. Cudownym dla mnie było, że niemal … Read More

Śmiech na start. Woodstock dzień pierwszy.

Woodstock nas bardzo miło przywitał. Jeszcze na kilka minut przed pierwszymi zajęciami nie było nikogo pod namiotem BlaBlaCar. Wyszliśmy z Rafałem i zapytaliśmy kilkoro przechodniów czy przyjdą na jogę śmiechu. Tak, jasne – dosłownie wszyscy nam odpowiadali. Za moment namiot był pełen, około 40 osób. Miałem obawy na ile wejdą w te ćwiczenia będąc w nastroju mocno festiwalowym, ale wszyscy bardzo fajnie w to weszli. Lwy, krowy, podnoszenie ciężarów, skoki narciarskie, wszystko dobrze działało. … Read More

Dwa w jednym czyli szukając równowagi

Wymyśliłem sobie taką formułę na wakacje, a właściwie na życie. Przynajmniej na jakiś kawałek życia. Piękny kawałek życia. Jeżdżę w trybie slow na różne festiwale najczęściej związane z jogą i zdrowym, ekologicznym stylem życia. Jak znajomy dowiedział się, że jadę też na Przystanek Woodstock ucieszył się i życzył mi cudownej muzyki i pięknych wspomnień. „Ej, ja tam jadę głównie propagować jogę śmiechu czyli właściwie do pracy” – chciałem mu odpowiedzieć, ale się zatrzymałem. Skąd takie wzory … Read More

Dziękuję!

Gdy moja mama wiedziała, że ten moment się zbliża, zadbała wraz z dziadkiem by oswoić pewną położną. Cóż, tak i dziś jak i wtedy jak się kogoś zna, życie może stać się nieco łatwiejsze, a kto czytał „Małego Księcia” wie, jak ważne by ludzi oswajać. I ta położna, która faktycznie okazała się miłą osobą, powiedziała mojej mamie na miesiąc przed moimi narodzinami, że mama może na nią liczyć dosłownie każdego dnia byle nie 22 lipca. Bo tego … Read More

Chodź, poprowadzę cię

Zdarza mi się zastanawiać, czy na tym blogu publikować moje wiersze. W końcu ma to być profesjonalny i ciekawy blog o jodze śmiechu, a nie jakieś mydło i powidło. Dodatkowo, te moje wiersze bywają niebezpieczne. Bo może z nich przebijać smutek, żal, niespełnienie, a przecież może nie wypada by jogin śmiechu był smutny. Ale jogin śmiechu chrzani wszelkie „wypada” i „dobrze by było”. Idę za głosem mojego serca, który wyczuwa co jest dla mnie przyjemne i lekkie. Słowem, słucham mojej wewnętrznej … Read More

Gdzieś przed tęczą

Jadę sobie rowerem. Podążam za tęczą. Nie muszę jej gonić. Sama do mnie przyszła. Mówi do mnie bez słów. Wychodzi wprost znad najwyższych pięter. I dalej prowadzi mnie przez cały park, ponad ludźmi i rzeźbami. Ciekawe czy psy mogą zobaczyć tęczę? Albo wyczuć ją, choćby wywęszyć? Chyba nie. Zresztą nie wiem czy ludzie nawet ludzie zobaczą tęcze. Nieliczni zrobią zdjęcie i wrzucą na facebooka. Inni wyślą ją kochanej osobie MMSem. Ale czy każdy wyda chociaż … Read More

Zawsze za tym, co żywe!

Dostałem bardzo wiele dowodów od świata, że joga śmiechu jest potrzebna w Polsce, setki warsztatów, tysiące uczestników, ponad 100 absolwentek i ponad 10 absolwentów kursów liderskich, z których przynajmniej 20 regularnie prowadzi swoje zajęcia. Mam w sobie głęboką potrzebę twórczości, która pcha mnie by iść dalej, próbować nowego. Wprowadzam regularnie nowe elementy w warsztatach i kursach liderskich, ale wiem, że to za mało. Dlatego próbuję zupełnie nowych propozycji łączących jogę śmiechu z czymś więcej … Read More