Śmieję się z fajnymi dziewczynami!

Śmieję się z fajnymi dziewczynami! Ale się  naśmialiśmy z dziewczynami z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w dalekim mieście o nazwie Kwidzyn! Dziewczyny urzekły mnie swoją naturalnością, otwartością i śmiechem, niektóre wyglądały mi na naturalne przyszłe liderki klubów śmiechu. Wrażenie zrobiła na mnie ich działalność wolontariacką, zwłaszcza to, że regularnie chodzą masować dzieci z autyzmem. Poza tym bawią się z  nimi, prowadzą też zajęcia w świetlicy środowiskowej czy animują zabawy dla OHP. Jak mi opowiadały, bardzo … Read More

Widzisz babcia? Ha ha ha…

Na ten weekend czekałem długo. Tak się joga śmiechu rozkręciła, że organizowałem w 2 dni 3 warsztaty w Warszawie. Obawiałem się, że któryś z nich będę musiał odwołać z braku zgłoszeń, ale okazało się, że niepotrzebnie – na wszystkie zgłosiła się wystarczająca liczba osób byśmy mogli poczuć, że jesteśmy grupą, która się wspólnie śmieje. Jakby było mało tego śmiechu na ten sam weekend dostałem zaproszenie na poprowadzenie prywatnej sesji jogi śmiechu z okazji przyspieszonego dnia ojca. … Read More

Joga śmiechu w szpitalu!

Niemal każde zajęcia jogi śmiechu zapewniają mi uczestnictwo w niezwykłym rytuale przemiany. Na początku jest poważnie, ludzie niekoniecznie wiedzą czego się spodziewać, a publiczne śmianie się uchodzi z jedną z najbardziej wstydliwych czynności. „Oj co o mnie pomyślą ci tak ważni, nieśmiejący się ludzie, jak zobaczą, że się śmieję?” – słyszałem nieraz lub wyczytywałem z poważnych min. Na początku tłumaczę, najkrócej jak się da, że chodzi o praktykę dla zdrowia i wewnętrznej pogody … Read More

Joga śmiechu już nakręcona! :)

Mam świetną wiadomość: wreszcie doczekaliśmy się pierwszego filmu z moich zajęć jogi śmiechu! Film pokazuje jak śmiejemy się w Warszawie w parku przy metrze Politechnika w ramach otwartych sesji klubu śmiechu, kolejna taka sesja już jutro w czwartek 13.6 o 17.15 blisko wyjścia z metra Politechnika do Parku „Pola Mokotowskie”, w odległości śmiechu od pomnika z koniem. Mój przyjaciel Adam Markuszewski, który nas sfilmował, a potem dzielnie złożył to w 3-minutową całość wyznał mi, że dużo śmiał się … Read More

Smutno mi: z depresją nie ma żartów

Poznałem Magdę na zajęciach kundalini jogi. Młoda, wysoka, z intrygującymi tatuażami z lecącymi ptakami, które mnie jak wiele tatuaży na moment zatrzymały by zadać pytanie: po co? Podeszła do prowadzącej zajęcia Gosi i powiedziała, że zmaga się z depresją i specjalnie przyjechała na zajęcia z Łodzi. Wychwyciłem jakoś tę Łódź i depresję, bo jedno i drugie mi bliskie, więc jak skończyły rozmawiać, zaproponowałem, czy nie chce towarzyszyć mi w obiedzie. Zgodziła się. Rozmawialiśmy głównie o jodze, wspomniała, że studiuje na Akademii … Read More

Jogin śmiechu spotyka misjonarki

– „Czy wie Pan kim jest Jezus?” – zatrzymały mnie dwie młode dziewczyny tuż przy Uniwersytecie na Krakowskim Przedmieściu. – „Jezus?”- zszedłem z roweru, wziąłem głębszy wdech i spojrzałem im w oczy – „no w Polsce chyba każdy zna Jezusa” – uśmiechnąłem się do nich. – „Nie każdy!” – odparła stanowczo jedna z nich, blondynka w okularach z dużymi czarnymi oprawkami- „zresztą tutaj ludzie wcale nie znają Jezusa, myślą, że wystarczy … Read More

Joga śmiechu trafiła do hotelu ze spa!

Spieszę donieść, że przez trzy dni gościłem w Hotelu Fero Lux w Korbielowie, pięknie położonym w Beskidach przy słowackiej granicy. Joga śmiechu ma wzbogacić ofertę hotelu specjalizującego się w aktywnym wypoczynku połączonym z dietą, także do wędrówek z kijkami, zumby, basenu z jaccuzzi i innych atrakcji, dołącza śmiech przywieziony przeze mnie z Indii. Zdradzę, że w ramach praktykowanej dla grup zorganizowanych w hotelu specjalnej diety doktora Bardadyna wszyscy jedzą tu ząbek czosnku przed obiadem, więc i ja … Read More

Jak tworzyliśmy krainę śmiechu pod Elblągiem

Gdy wybierasz się na wypoczynek w weekend z rodziną lub przyjaciółmi, czego poszukujesz? Czy samej ciszy, ładnych widoków i kilometrów do pokonania rowerem? A może również okazji by doświadczyć czegoś nowego, czegoś nauczyć się, dowiedzieć się czegoś o sobie i świecie, ciekawie pobawić się? Jeśli masz również potrzebę nowych doświadczeń, niespodzianek, a także chęć by poprzez zabawę uczyć się nowych rzeczy, inaczej zaplanujesz odpoczynek. Wybierzesz wtedy miejsca, gdzie nie tylko przyjemne widoki będą uprzyjemniać … Read More

Śmiejąc się przy śniadaniu

„Polacy co roku wydają około 40 miliardów złotych na alkohol, kolejne 20 miliardów na papierosy plus 240 milionów na antydepresanty” – czytam i nawet nie próbuję sprawdzać, ile na narkotyki. „To wszystko przecież by poprawić sobie nastrój” – dociera do mnie. „Ach gdyby tak taką choćby maleńką cząsteczkę tego strumienia obfitości przekierować na treningi śmiechu…”- rozmarzam się i śmieję się z siebie, że myślę o pieniądzach. Takie przekierowanie środków może kiedyś w przyszłości nastąpi. A może nie nastąpi. Nie chcę … Read More

A tak się śmialiśmy w Południku Zero!

Gościłem już z jogą śmiechu w parkach, studiach jogi, centrach społecznych, szkołach, firmach, przestrzeniach tańca, a nawet więzieniu, postanowiłem spróbować śmiechu w kawiarni w Warszawie, która organizuje spotkania z podróżnikami. Choć byłem w Indiach i Meksyku, za wielkiego podróżnika się nie uważam, chyba, że przyjąć skalę kilometrową, bo długość równika wyjeździłem przez kilka lat koleją między Warszawą a Łodzią. Poczułem jednak, że mam trochę ciekawych rzeczy do opowiedzenia o Indiach, szczególnie o moich wizytach w klubach śmiechu. Pokazałem na zdjęciach, … Read More